Krótka historia pewnego ludobójstwa – recenzja książki „Duch króla Leopolda”

352x500Adam Hochschild, amerykański historyk postanowił poruszyć temat zapomniany, o którym nikt zdawał się nie słyszeć. „Duch króla Leopolda” to zbiór absolutnie najważniejszych informacji na temat ludobójstwa w Wolnym Państwie Kongo – kolonii belgijskiej, nazywanej również prywatnym państwem króla Leopolda II. 

Autor już we wstępie zauważa jak niewiele przeciętny człowiek wie o ludobójstwie w Kongo. Temat ten w zaskakujący sposób jest pomijany na lekcjach historii. Zaskakujący, ponieważ szacuje się, że zginęło tam nawet 10 mln osób.

Czytaj dalej „Krótka historia pewnego ludobójstwa – recenzja książki „Duch króla Leopolda””

Reklamy

Wielki debiut i wielkie rozczarowanie – recenzja książki „Dziewczyna z pociągu”

99905834805Sięgając po tę powieść miałam mieszane uczucia. Słyszałam i czytałam wiele skrajnie różnych opinii zastanawiając się, kto ma więcej racji. „Dziewczyna z pociągu” to zdecydowanie najgłośniejszy debiut literacki ostatnich lat. Pytanie tylko ile w nim dobrego warsztatu pisarskiego, a ile marketingowej perswazji?

Paula Hawkins przez piętnaście lat pracowała jako dziennikarka. Pisała m.in. dla „The Times” w rubrykach biznesowych. Napisała 4 książki pod pseudonimem Amy Silver jednak nie odniosły one komercyjnego sukcesu. Dopiero opublikowana w 2015 roku powieść „Dziewczyna z pociągu” przyciągnęła uwagę świata i została okrzyknięta najszybciej sprzedającym się debiutem w historii brytyjskiego rynku.

Czytaj dalej „Wielki debiut i wielkie rozczarowanie – recenzja książki „Dziewczyna z pociągu””

Niektórzy z nas mają kilka mam – recenzja książki „Mama kłamie”

Czasem najzwyklejsza maskotka może okazać się bohaterem. Takim, który ratuje wspomnienia przed zapomnieniem. Trzyletni Malone twierdzi, że jego mama nie jest jego prawdziwą mamą. Powiedziała mu o tym jego ukochana maskotka – Guti.

Michel Bussi znalazł się na trzecim miejscu w rankingu najbardziej poczytnych francuskich autorów w 2015 roku według dziennika „Le Figaro”. „Mama kłamie” to niemal mistrzowskie połączenie wartkiej akcji, precyzyjnie budowanego napięcia oraz trudnych do przewidzenia zwrotów akcji. Bussi umiejętnie włada piórem, dając czytelnikowi to, czego najbardziej potrzebuje – doskonałą rozrywkę, połączoną ze stopniowo odkrywaną tajemnicą.

Czytaj dalej „Niektórzy z nas mają kilka mam – recenzja książki „Mama kłamie””

Gdy życie nie pozwala nam biec – recenzja książki „Zanim się pojawiłeś”

90090054 zanim sie pojawiles wznowienie filmowe bez autorki.inddWyobraź sobie, że właśnie rozpoczynasz najlepszy dzień swojego życia. Budzisz się u boku ukochanej osoby, lubisz swoją pracę, spełniasz marzenia. Jesteś szczęśliwy(a). Nie myślisz o problemach, cieszysz się każdą chwilą życia. Do czasu…

Will Traynor czerpał z życia całymi garściami. Pewnego dnia wyszedł z domu i trafił pod koła motocyklu. Został sparaliżowany. Życie straciło dla niego sens. Stał się zależnym od innych i niemalże przestał sam o sobie decydować.

Czytaj dalej „Gdy życie nie pozwala nam biec – recenzja książki „Zanim się pojawiłeś””

Bieganie może być groźne

csm_5161_99906315161_cb59907a3dRuch to zdrowie? Nie zawsze. Czasem niewinny jogging w górach może przemienić się w igranie ze śmiercią. Nie wierzycie? W takim razie koniecznie musicie sięgnąć po „Okruchy zła” Sandry Brown!

Emory Charbonneau przygotowuje się do maratonu – jest zapaloną biegaczką, filantropką i lekarzem pediatrą. Kobieta postanawia wyjechać na weekend w góry, aby na wysokości solidnie przygotować się do czekającego ją wyzwania. Trening rozpoczyna w sobotę rano, jednak nim udaje jej się pokonać połowę wyznaczonej przez siebie trasy, traci przytomność. Budzi się w górskiej chacie. Nie jest sama – przygląda jej się tajemniczy mężczyzna, który nie chce jej nic o sobie powiedzieć. Kim on jest? Co wydarzyło się podczas joggingu? I czy był to tylko tragiczny wypadek czy może została zaatakowana? Odsyłam do lektury.

Sandra Brown ma świetny warsztat. Każde zdanie oczarowuje czytelnika swoją prostotą i naturalnością. To nie jest książka, tylko film – takie miałam wrażenie podczas lektury. Pochłaniała mnie całkowicie, zapominałam o całym świecie. Żyłam każdą chwilą, razem z postaciami. Byłam częścią tej historii, a bohaterowie po pewnym czasie stali się moimi przyjaciółmi. Brown świetnie opowiada historie. Potrafi zaciekawić, zaskoczyć a nawet porządnie zdenerwować, ale o tym zaraz.

Erotyzm. Wielu pisarzy przyznaje, że nie potrafią pisać scen erotycznych (albo się nie przyznają i nie umieją 😉 ). Jest to jeden z najtrudniejszych zadań jakie stoi przed autorem. Jak poradziła sobie Brown? Doskonale! Największym atutem całej powieści jest doskonała gra emocjami. Każde kolejne wydarzenie, każdy kolejny rozdział przynoszą ze sobą całe morze uczuć. Czasem potrafią one czytelnika przytłoczyć, czasem zauroczyć, a niekiedy wzruszyć. Brown posiada pełną kontrolę nad stanem emocjonalnym odbiorcy swojej powieści. Trudno się więc dziwić, że jej erotyczne opisy są właśnie takie – pełne emocji, czarującego języka i wyjątkowej atmosfery.

Brown niczym Brown doskonale panuje nad tajemnicą i zagadką. Dan Brown nigdy nie odkrywa przed czytelnikiem większej ilości kart niż powinien. Pozostawia mu uczucie niedosytu, a wręcz głodu! – niepohamowanej potrzeby poznawania kolejnych sekretów. Sandra Brown robi podobnie, serwując nam gigantyczny worek tajemnic i zamglonych wątków, których w żaden sposób nie jesteśmy w stanie ze sobą połączyć. W dodatku nie śpieszy jej się z ich wyjaśnianiem – na wszystko przyjdzie czas niemal na ostatnich kartach powieści.

„Okruchy zła” to świetny thriller. Ma jednak swoje mankamenty. Osobiście nie spodobał mi się jeden zwrot akcji – ten, dotyczący przeszłości naszego tajemniczego mężczyzny z górskiej chaty. Uważam, że autorka nieco przekombinowała tworząc historię i portret bohatera zupełnie odbiegający od rzeczywistości. Wytłumaczenie owszem, wydaje się prawdopodobne i nawet logiczne. Nie pasuje ono jednak do początków wątku. Nie zagrało mi to pod względem warsztatowym i myślę, że można było napisać to w inny sposób.

Nie ma co jednak rozwodzić się nad minusami, przy tak przeważającej liczbie plusów. O Sandrze Brown na pewno jeszcze usłyszymy nie raz i nie dwa. Jeśli marzy Wam się wieczór z dobrym thrillerem, to zdecydowanie powinniście sięgnąć po „Okruchy zła”. Polecam!

csm_5161_99906315161_cb59907a3dTytuł: Okruchy zła
Autor: Sandra Brown
Cykl: jednotomowa
Wydawnictwo: Świat Książki
ISBN: 978-83-8031-254-8
Data wydania: 2016
Liczba stron: 446
Cena: 34,90 zł
Ocena: 5,5/6

Znakomita powieść o miłości, zdradzie i wyborach, których należy dokonać, by przeżyć.

Doktor Emory Charbonneau, pediatra i zapalona biegaczka, znika na górskiej drodze w Karolinie Północnej podczas treningu przygotowującego do charytatywnego maratonu. Jej mąż Jeff zgłasza zaginięcie, ale mgła i lód uniemożliwiają poszukiwania.

Policja podejrzewa Jeffa o pozbycie się żony. Tymczasem ranna Emory odzyskuje przytomność w górskiej chacie. Okazuje się, że jest więźniem mężczyzny o mrocznej przeszłości, który nie chce nawet wyjawić swojego imienia. Emory postanawia uciec, gotowa podjąć wszelkie ryzyko, by przeżyć. Jednak nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że kobieta zastanawia się, czy człowiek z gór tak naprawdę nie pragnie jej uratować przed ludźmi, którzy chcą ją zabić.

logo_swiat_Ksiazki

Reporterskie science-fiction

csm_978-83-8031-472-6x_273430cccf„Nie wiedziałam, że kiedyś sięgnę jeszcze po science-fiction”  – takim komentarzem pewna internautka opisała zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy”. Jedna z najczęściej nagradzanych polskich dziennikarek ostatniego roku porusza tematy trudne, szokujące i przerażające. Czasem wręcz ciężko uwierzyć, że opisywane w nich sytuacje są prawdziwe i dzieją się obok nas. Ta książka otwiera oczy.

„Według mnie w przypadku osiemdziesięciu procent molestowań i gwałtów ofiara sama jest sobie winna. (…) Mariusz [Trynkiewicz] tych chłopców nie ciągnął na siłę do mieszkania. Obiecał im, że postrzelają z wiatrówki. Więc oczywiście w pierwszym odruchu mogli się zgodzić, ale później przeszli długi odcinek drogi. Mieli czas, żeby ochłonąć, zastanowić się i uciec. Nie zrobili tego. To była ich decyzja, ze nie żyją.” – „Spokojny sen Anny”, str.18-19

Justyna Kopińska każdy swój reportaż zaczyna krótkim streszczeniem. W punktach wypisuje nam najbardziej emocjonujące fragmenty, które wpływają na czytelnika, mimo, iż często nie wie on jeszcze w jakim kontekście dane słowa są wypowiadane. Reportaże dodatkowo podzielone są na mniejsze części. Jako podtytułów Kopińska często używa pojedynczych zdań z wypowiedzi bohaterów. Muszę przyznać, że zabieg ten robi niezwykłe wrażenie. Kopińska, podobnie jak w przypadku streszczeń, także tutaj stara się wybierać wypowiedzi szokujące. Często są to także charakterystyczne zwroty poszczególnych postaci. Ważne jest to, że podtytuły przykuwają uwagę czytelnika i dość mocno wypalają się w jego psychice. Obok zdań: „Boso na mrozie”, „W końcu materac przeciekł” czy też „Miałem sobie nogę uciąć?” nie można przejść obojętnie.

„Najbardziej pamiętam jak ordynator kazała związać Roberta, który nic złego nie zrobił. Był przy kości i za to z niego szydziła. Leżał taki związany, załatwiał się pod siebie, w końcu cały materac przeciekł i zaczęło się lać na podłogę. To taka scena, której nawet na horrorze nikt nie zobaczy. Każdy mógł podejść i go uderzyć. Niektórzy salowi, chcieli przypodobać się ordynator, więc zaczęli go bić sznurami.” – „Oddział chorych ze strachu”, str.27

Czasem drażnił mnie styl Kopińskiej. Sposób w jaki przedstawia kolejne wydarzenia jest nieco chaotyczny. Reporterka opowiada każdą historię w sposób problemowy, a nie chronologiczny. Z tego powodu czytelnikowi czasem ciężko się odnaleźć w poszczególnych wypowiedziach bohaterów. Uważam, że można było to uniknąć i zaprowadzić nieco więcej porządku. Wbrew pozorom, również początkowe streszczenia z czasem również stają się denerwujące. Wszystko dlatego, że każdy reportaż jest podobnie skonstruowany. Im bliżej końca książki, tym bardziej zwracamy na to uwagę, a sam zbiór staje się zbyt monotonny.

Nie da się ukryć, że „Polska odwraca oczy” to reportaż dla osób o mocniejszych nerwach. Wrażliwym może być ciężko skończyć lekturę. Ponury nastrój, wszechobecne cierpienie i ludzka nieczułość są stałym elementem każdego reportażu. Ciężka, przytłaczająca atmosfera nadaje charakteru zbiorowi. Ktoś kiedyś powiedział, że dobra książka to taka, której nie da się czytać z przyjemnością. Ta zasada sprawdza się tutaj doskonale. To pozycja, w której każda historia wywraca nasz światopogląd do góry nogami.

Mimo przytłaczającej atmosfery zbiór reportaży Kopińskiej zdecydowanie jest wart uwagi. Tutaj każda historia porusza, otwiera oczy, skłania do refleksji i być może nawet działania. „Polska odwraca oczy” to niewątpliwe lektura obowiązkowa. Polecam!

csm_978-83-8031-472-6x_273430cccfTytuł: Polska odwraca oczy
Autor: Justyna Kopińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8031-472-6
Liczba stron: 234
Cena: 32,90 zł
Ocena: 6/6

Nowa książka najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku.

Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy” to opowieści o najważniejszych niewyjaśnionych sprawach ostatnich lat.

– Zawsze chciałam być policjantką śledczą – mówi Kopińska. – Odkrywać ukryte sprawy dotyczące przemocy dotykającej bezbronnych ludzi. Dziś robię to przez dziennikarstwo.

W książce m.in. reportaż o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim („Oddział chorych ze strachu”) i tuszowaniu najtrudniejszych spraw o zabójstwo („Ten trup się nie liczy”) oraz nigdy niepublikowane teksty, które powstały specjalnie na potrzeby tego zbioru. Z reportaży Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzienia, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.

logo_swiat_Ksiazki

Lepiej być szalonym niż uzależnionym

4462_99906214462Przepis na najlepszą pizzę quattro stagioni. Walka z własnym uzależnieniem. Kłamstwa, intrygi i rywalizacja o historię. Adoracja, uwielbienie i zazdrość. Totalny chaos i zbiór przypadkowych tematów? Nie – to tylko Najlepsza książka na świecie!

Peter Stjenström postanowił wykreować bohatera, próbującego zmierzyć się z tym szalonym zadaniem i napisze powieść, która stanie się bestsellerem w kilku kategoriach. Na jednej z mocno zakrapianych imprez Tytus wraz z Eddiem dyskutują nad tym pomysłem. Następnego dnia, w tajemnicy przed sobą, rozpoczynają zmagania nad stworzeniem książki idealnej.

Zwariowany pomysł alkoholika czy geniusz? Nie dane jest nam poznać jak ostatecznie wygląda historia stworzona przez Tytusa, ale możemy dość uważnie obserwować w jaki sposób Stjenström radzi sobie z pisaniem powieści idealnej. Poprzez perypetie swoich bohaterów, ich problemy i materiały zbierane do książki Stjenström tworzy własną wersję powieści idealnej. Znajdziecie tutaj wszystko, czego wymagający czytelnicy o zróżnicowanych zainteresowaniach, mogliby oczekiwać. Każdy ma tu coś dla siebie.

Bardzo spodobało mi się to, że autor niezwykle szczegółowo opisuje sam proces powstawania bestsellerowej książki. Wymyślenie historii, zebranie materiałów, pisanie – wszystko przy niezwykłym poświęceniu i wyrzeczeniach. Dodatkowym atutem jest wątek sensacyjny, którego znakiem rozpoznawczym jest rywal Tytusa – Eddie. Wydarzeń opisanych przy finale powieści nie powstydziłby się, żaden autor thrillerów.

Humor i specyficzny ogląd na świat. Tak w dwóch słowach można opisać Tytusa Jensena. Gdy dodamy do tego przymusową walkę z alkoholizmem z użyciem drastycznych środków (laptop, który włącza się tylko, gdy Tytus dmuchnie w wysuwający się z niego alkomat) i  skomplikowany trójkąt miłosny – powstanie nam ciekawa, obfita w zwroty akcji, budząca emocje opowieść, której lektury nie będziemy w stanie przerwać dopóki nie poznamy jej zakończenia. Stjenström wie jak zjednać sobie czytelników i poprzez niezwykły pokaz swoich umiejętności udowadnia, że pióro to jego pasja.

Najlepsza książka na świecie może i nie jest najlepszą jaką czytałam ani najlepszą jaka powstała. Ma jednak w sobie potencjał i stanowi jeden z tytułów, z którymi warto się zapoznać. Historia Tytusa jest opowieścią, która wbija w fotel na długie godziny. Czyta się ją z zainteresowaniem, śmieje się przy niej i rozmyśla nad trudnymi tematami. Bestseller? Być może. Polecam!

4462_99906214462Autor: Peter Stjenström
Tytuł: Najlepsza książka na świecie
Cykl: jednotomowa
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-7943-915-7
Liczba stron: 360
Cena: 34,90 zł
Ocena: 5,5/6

Zmęczony rozrywkowym życiem podstarzały literat czuje się coraz bardziej wyobcowany. Potrafi jednak genialnie pisać, o ile uda mu się utrzymać w trzeźwości. Jego kolegą jest młody, przystojny poeta, który emanuje takim ciepłem, że mógłby ożywić nawet kamień. Kocha cały świat. Obydwaj wpadają przypadkiem na podobny, rewelacyjny pomysł napisania książki, która będzie najlepsza i znajdzie się na czele list bestsellerów w najróżniejszych kategoriach – jako kryminał, poradnik dla odchudzających się, książka popularnonaukowa i psychologiczna, książka kucharska itd. Wszystko w jednym! Sukces zapewni autorowi fortunę i nieśmiertelność. Jednak tylko temu, który będzie pierwszy.

Który wcześniej poczuje wenę? Któremu uda się usidlić gwiazdę wydawnictwa, młodą i piękną Astrę?
Kto wygra, a kto będzie musiał odejść? Zachęcamy do lektury!

logo_swiat_Ksiazki