Zaskakujący debiut Cary Delevingne – recenzja książki „Mirror, mirror”

Cara Delevingne porzuciła karierę modelki i od tamtego czasu mieliśmy okazje oglądać ją w kilku kinowych produkcjach. Aktorstwo nie jest jednak jedynym zainteresowaniem Delevingne, gdyż w tym roku premierę miała jej pierwsza książka. „Mirror, mirror” napisana we współpracy z autorką bestsellerowych powieści Rowan Coleman zaskakuje, ale i zwraca uwagę na ważne problemy z jakimi zmagają się współcześni nastolatkowie.

Jak dowiadujemy się z krótkiego wywiadu zamieszczonego na końcu książki Delevingne postanowiła przedstawić nieocenzurowany obraz trudnych i bolesnych lat dojrzewania oraz zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa związane z mediami społecznościowymi. Czy jej się to udało? Myślę, że tak. „Mirror, mirror” to mądra książka, pouczająca i otwierająca oczy na problemy innych – zwłaszcza na te dotyczące tożsamości.

Czytaj dalej „Zaskakujący debiut Cary Delevingne – recenzja książki „Mirror, mirror””

Reklamy

Szkoła nie jest taka straszna!

szkola-dla-poczatkujacych.1.1458138615Pierwszy dzień w szkole często wydaje się być czymś przerażającym – nauka, nowi koledzy, tęsknota za domem i rodzicami. Elżbieta Pałasz stworzyła więc przewodnik, który pokaże dzieciom, że szkoła wcale nie jest taka straszna.

Głównymi bohaterami są Łucja i Łukasz. Podczas pierwszego czytania listy obecności oboje bali się, że coś powiedzą nie tak, więc gdy tylko usłyszeli, że nauczycielka wymawia „Łu…” od razu oboje krzyknęli: „Jestem!”. Od tego momentu stali się nierozłączni i jako przyjaciele razem przeżywają niesamowite przygody.

Historia jest napisana w sposób prosty, spójny i obrazowy. Każdy rozdział podejmuje inny wątek, nową przygodę, której bohaterami są Łucja i Łukasz. Autorka wyraźnie podkreśla tworzenie się przyjaźni pomiędzy postaciami. Opieranie się na wzajemnej pomocy, empatii, wstydzie i psotach to zaledwie kilka elementów jakie porusza Elżbieta Pałasz w Szkole dla początkujących.

Świetnym zabiegiem jest podział akcji pomiędzy dwóch bohaterów. Część rozdziałów pisana jest z punktu widzenia Łucji, resztę wydarzeń obserwujemy oczami Łukasza. Czytelnik nie nudzi się, nie czuje też niedosytu – poznaje każdy szczegół opowieści. Poszczególne rozdziały podejmują różną tematykę – od Dnia Nauczyciela, przez imprezę urodzinową, po zakończenie roku szkolnego bez galowego stroju. Pojawia się także temat Świętego Mikołaja i jego istnienia. Dla mnie poruszanie tego tematu jest nieco wątpliwe – dzieci w końcu różnie przeżywają zdobycie informacji o tym, że ktoś taki nie istnieje. Z drugiej jednak strony może być to ciekawy sposób na to, żeby zasiać w dziecku ziarno wątpliwości i pomóc mu samemu dojść do wniosku, który tak bardzo go nie rozczaruje. Sama jako dziecko wolałam przeprowadzić swoje śledztwo i upewnić się, że Mikołaj to tylko rodzice, którzy podrzucają prezenty pod choinkę. Myślę więc, że książka Elżbiety Pałasz będzie doskonałym bodźcem do tego rodzaju poszukiwań.

Podoba mi się również narrator, dla którego nie ma rzeczy niejasnych i tajemniczych. On wie wszystko, włącznie z przyszłością, co jest pewnym ubarwieniem i dodatkowym sposobem zainteresowania młodych czytelników. Szkoła dla początkujących to także zbiór dobrych rad, które dzieci powinny poznać, np. kiedy najlepiej odrabiać zadania domowe. Ponadto ilustracje Katarzyny Jerzyk są dodatkowym atutem publikacji. Moją uwagę zwróciły szczególnie dwa rysunki, które podczas szybszego przewracania stron stają się mini-flipbookiem – powstaje wrażenie ruchu.

Myślę, że dzieciom spodoba się ta historia. Nie mogę jednak powiedzieć, że należy ona do wybitnych. Jest to po prostu dobrze wykonana książka dla najmłodszych. Warto mieć ją na półce. Polecam!

szkola-dla-poczatkujacych.1.1458138615Tytuł: Szkoła dla początkujących
Autor: Elżbieta Pałasz
Cykl: jednotomowa
Wydawnictwo: Adamada
ISBN: 978-83-7420-626-6
Data wydania: 2016
Liczba stron: 80
Cena: 26,90 zł
Ocena: 4/6

Robot zostaje królem balu karnawałowego, dzielny rycerz Bogdan osusza dziewczęce łzy, a największy klasowy łobuz dowiaduje się całej prawdy o dżudo (i sobie samym). W pierwszej klasie zdarzyć się może dosłownie wszystko.
Survivalowy (ale niezupełnie poważny) poradnik dla początkujących i przyszłych uczniów.

 

Logo adamada

Per aspera ad astra

redrising_t2_v03-310x484Przez cierpienie do gwiazd – to zdecydowanie hasło przewodnie drugiej części bestsellerowego cyklu Red Rising Pierce’a Browna. Trzymające w napięciu wydarzenia, krwawe opisy, wątki miłosne i trudne wybory – czym jeszcze zachwyca Najlepsza Książka Science-fiction 2015 roku?

Przede wszystkim Złoty Syn nie przypomina już Igrzysk Śmierci, co uważam za ogromny plus. Tym razem autor postawił na indywidualizm. Jego opowieść wyróżnia się z tłumu właśnie tym, że wydaje się być oryginalną, kreatywną i niepodrabialną historią. Tutaj każde wydarzenie budzi emocje, każda strona zaskakuje, a główni bohaterowie są dopracowani w najdrobniejszych detalach.

Darrow au Andromedus ma już 20 lat i nadal dąży do wykonania swej misji. Nie jest to jednak najłatwiejsze zadanie. Problemem staje się zaufanie, zwłaszcza gdy zdrada czai się na każdym kroku. Myśl o Eo dodaje mu jednak sił. Lecz, jak daleko może się posunąć Darrow, aby wykonać zadanie powierzone mu przez Synów Aresa? Ilu przyjaciół będzie musiało zginąć, by on mógł przeżyć?

Złoty syn jest dużo bardziej brutalny, okrutny i krwawy od poprzedniej części. Przejawia się to zarówno w postawach  głównych bohaterów, opisach poszczególnych wydarzeń, jak i samych wydarzeniach. Darrow przeszedł przemianę – nie jest już chłopcem, którego poznaliśmy w Złotej krwi, ale mężczyzną, który musi podejmować coraz to trudniejsze i bardzo często tragiczne w skutkach decyzje. Dźwiga na barkach ogromną odpowiedzialność i to właśnie ten ciężar wpływa na niego najbardziej. Autor bardzo dobrze przedstawił nam charakter i psychikę głównego bohatera. Tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny – poznajemy wszystkie szczegóły dotyczące jego zachowań. Brown posługuje się tutaj strumieniem świadomości, co wydaje się być najlepszym sposobem na opowiedzenie historii Czerwonego.

Na uwagę zasługują też wątki dotyczące Szakala i Synów Aresa. Ponadto Brown bardzo sprawnie kreuje elementy romansu, posługując się klasycznym już motywem 2 + 1. Relacja Darrowa z Mustang i Victrą jest na tyle skomplikowana, że czytelnik ma niemałą frajdę w próbach rozszyfrowania jak potoczą się losy tej trójki. Muszę przyznać, że Brown jest mistrzem w intrygowaniu i wzbudzaniu ciekawości. Przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić, ale…

Jeśli nie przepadacie za scenami batalistycznymi, to niestety, ale nie macie tu czego szukać. Pierwszy tom był pod tym względem do przebrnięcia, jednak Złoty Syn jest wręcz przeładowany krwawym brutalizmem i drastycznością scen. Miejscami miałam wrażenie, że część z tych opisów była zbędna. Nie zmienia to jednak faktu, że nadają one powieści realizmu, a w konsekwencji także dynamizmu. Na kartach książki dzieje się tak wiele w tak krótkim czasie, że wszelkie próby odłożenia książki na półkę kończą się nieodłącznym wrażeniem wynurzania się z kompletnie odmiennego świata. Zupełnie jakbyśmy na czas lektury przenosili się dosłownie na inną planetę.

Podziwiam Browna za to, że tak skutecznie potrafi przykuć uwagę czytelnika. Pierwsza część stanowiła jedynie rozgrzewkę, druga obfituje w ciekawie poprowadzone wątki, zwroty akcji i nieprzewidywalne zachowania głównych bohaterów. Z niecierpliwością więc czekam na trzeci i ostatni zarazem tom cyklu.

redrising_t2_v03-310x484Cykl: Red Rising (#2 w serii)
Autor: Pierce Brown
Wydawnictwo: Drageus
Data wydania: 2015
ISBN: 9788364030680
Liczba stron: 512
Cena: 39,90 zł
Ocena: 5.5/6

Człowiek może stać się potworem, ale żaden potwór nie stanie się człowiekiem.  Darrow au Andromedus, sławny absolwent Instytutu Marsa, wspina się coraz wyżej po szczeblach kariery wśród Złotej Elity. Jego drogę znaczy krew nie tylko wrogów, lecz i przyjaciół. Jednak celem Darrowa nie jest awans i bogactwo. Młodzieniec wypełnia inną misję – próbuje osłabić Złotych tyranów od wewnątrz i obalić ich bezwzględne rządy nad ludzkością. Wydaje się, że jest już blisko osiągnięcia celu, gdy ponosi klęskę. Świat Złotych gardzi przegranymi i spycha ich na dno bez litości. Nie ma tu przyjaźni, lecz tylko sojusze – dawni bracia stają się wrogami, a śmiertelni wrogowie aliantami. Darrow boleśnie się o tym przekona. Czy uda mu się podnieść? Czy zdoła wypełnić swoją misję? Czy też stanie się potworem jak inni i polubi okrucieństwo, w którym nauczył się żyć?

Czy jesteś gotów, by podjąć grę wyłącznie dla czystego dreszczu nieokiełznanego pożądania?

large_Ksiega_wyzwan_Dasha_i_Lily-okl-2000David Levithan skradł moje serce powieścią Will Grayson, Will Grayson napisaną wspólnie z Johnem Greenem. Nic więc dziwnego, że postanowiłam jak najszybciej zapoznać się z jego innymi dziełami. Mimo, iż od świąt Bożego Narodzenia upłynęło już trochę czasu, to lektura Księgi wyzwań Dasha i Lily, napisana razem z Rachel Cohn, okazała się być doskonałym sposobem na przedłużenie magicznej i świątecznej atmosfery. 

Dash jest stałym bywalcem księgarni Strand. Pewnego dnia odnajduje w niej czerwony notes pełen wyzwań. Jego właścicielką jest Lily, która za namową brata postanawia podjąć grę i w ten sposób znaleźć swojego potencjalnego chłopaka. Dash jednak nie chce dostosować się do jej reguł – wymyśla więc własne wyzwania. Razem wypełniają kolejne zadania poznając się przy tym coraz bliżej.

Nie czytając noty od wydawcy od razu można rozpoznać style obu autorów. Rachel Cohn niejako wciela się w postać Lily, David Levithan natomiast przedstawia nam postać Dasha. Ciekawostką natomiast jest to, że podobnie jak główni bohaterowie wymieniali się wyzwaniami, tak Cohn i Levithan przesyłali sobie mejle z poszczególnymi rozdziałami, ani trochę ich wcześniej nie konsultując, bez żadnych planów dotyczących fabuły.

Rozdziały pisane z punktu widzenia Dasha wprost ociekają humorem i sarkazmem. Levithan świetnie wykreował tę postać, nadał jej wiele głębi i realizmu. Lily natomiast jest dość stereotypową outsiderką, którą rówieśnicy uważają za dziwaczkę, podczas gdy w rzeczywistości jest ona wrażliwą i mądrą dziewczyną. Historie obojga bohaterów są niezwykle ciekawe, czytelnik z pasją przerzuca strony, byleby jak najszybciej poznać ich dalsze losy. Z chęcią poznajemy ich przeszłość, z przyjemnością odkrywamy najdrobniejsze tajemnice.

Bardzo spodobał mi się pomysł stworzenia Księgi Wyzwań. Pomimo, iż miałam wrażenie, że skądś ten motyw już znam, to został on tak sprawnie i interesująco przedstawiony, że właściwie nie mam się do czego przyczepić. Poszczególne zadania są niezwykle kreatywne, a sami autorzy wykazali się dobrą znajomością literatury amerykańskiej. Oczywiście poszukiwaniom kolejnych wskazówek towarzyszy mnóstwo śmiesznych, nieprzewidzianych i czasem wręcz dziwnych sytuacji. Doskonale urozmaica to fabułę i sprawia, że lektura jest czystą przyjemnością i doskonałą zabawą.

Nie spodobał mi się tylko jeden moment w powieści. Mam na myśli wydarzenia, które w zamierzeniu autorów – a konkretnie Rachel Cohn – miały być budującym napięcie „koncertowym” zwrotem akcji. Odniosłam wrażenie, że zabieg ten nie do końca się udał. Cohn stworzyła sytuację, z której Levithan nie dał rady wyjść z podniesionym czołem. Miałam poczucie tego, że była to wpadka, którą później ciężko było autorom zatuszować. Z jednej strony ten „błąd” dużo wnosi do powieści, z drugiej jednak burzy to wrażenie ładu i porządku; wydaje się nie pasować do reszty tekstu.

Pomimo tego drobnego niedociągnięcia uważam, że autorzy wykonali kawał dobrej roboty. Książka jest lekka, łatwa i przyjemna – czyli taka, jaką literatura YA powinna być. Ponadto porusza wiele problemów bliskich nastolatkom, co nadaje jej niezwykłej wartości. Podsumowując, Księga Wyzwań Dasha i Lily to zdecydowanie pozycja warta przejrzenia. Nie tylko w święta Bożego Narodzenia 🙂

large_Ksiega_wyzwan_Dasha_i_Lily-okl-2000Cykl: Dash & Lily (#1 w serii)
Autor: Rachel Cohn, David Levithan
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2015
ISBN: 9788380740013
Liczba stron: 312
Cena: 34,90 zł
Ocena: 5/6 ♥

„W środku znajdziesz wskazówki. Jeśli chcesz je poznać, przewróć stronę. Jeśli nie – proszę, odłóż notatnik na półkę”. Zainspirowana przez szczęśliwie zakochanego brata, szesnastoletnia Lily zostawia czerwony notatnik pełen wyzwań na ulubionej półce w swojej ulubionej księgarni. Notes czeka na odpowiedniego chłopaka, który odważy się podjąć grę. Ciekawski, ironiczny, lekko cyniczny Dash nie boi się zagadek – Księga Wyzwań staje się dla niego odskocznią od codzienności, której nieświadomie szukał.
Dash i Lily urządzają podchody na wielką skalę – szukają notesu (i siebie) po całym Manhattanie. Podczas gry zaczyna rodzić się uczucie. Tylko czy na żywo zrobią na sobie równie dobre wrażenie, co na papierze? To może okazać się największym wyzwaniem…

Pierwszy dzień w szkole wcale nie musi być straszny

Tornister-pelen-przygod-Zajac-zostaje-111627-1Pierwszy dzień w szkole potrafi dać w kość. Może być najszczęśliwszym dniem życia albo rozpoczynającym się koszmarem. Podczas gdy niektóre dzieci wolałyby zostać w przedszkolu, inne boją się spóźnić i z niecierpliwością oczekują tego dnia. Właśnie tę drugą postawę reprezentuje Antek, bohater książki Melanii Kapelusz Zając zostaje!

Lekturka Melanii Kapelusz opisuje szkolne perypetie Antka i jego przyjaciół. Każdy rozdział pokazuje inne wydarzenie, a na kartach całości opisany jest pierwszy rok nauki Antka. Jest to ciekawy sposób na pokazanie dzieciom, co może im się przytrafić w szkole, niezależnie od pory roku. W przystępny sposób autorka promuje niektóre postawy i pokazuje jak warto się zachowywać.

Zając zostaje! jest też ciekawym przewodnikiem po szkolnej rzeczywistości. Autorka postanowiła skupić uwagę młodych czytelników wokół najprostszych szkolnych czynności – jak wybór dyżurnego czy wizyta u ortodonty. Każde dziecko na pewno w jakimś stopniu odnajdzie się w tej historii i utożsami z głównymi bohaterami.

Melania Kapelusz stworzyła nieco zbyt wyimaginowany i ugrzeczniony świat. Tutaj nie ma miejsca na złe zachowania. Nawet biznesmen w pociągu zachowuje się tak nieprawdopodobnie i nierealnie, że zaczęłam się zastanawiać czy takie przedstawienie rzeczywistości dziecku jest dobrym pomysłem. Z drugiej strony oczywistym jest, że Zając zostaje! ma na celu promowanie właśnie tych grzecznych i pożądanych zachowań. Pytanie tylko, czy taka nieco odrealniona historia może się okazać wartościowa dla dziecka?

Książkę Melanii Kapelusz wzbogacają ilustracje Magdy Wosik. Idealnie komponują się one z treścią. Jest to zdecydowanie jeden z największych plusów tej publikacji. Dzieciom dużo łatwiej będzie wyobrazić sobie poszczególne wydarzenia. Zwłaszcza, że rysunki w najdrobniejszych szczegółach pokrywają się z opisem słownym. Są one ciekawym dodatkiem do historii, a pełnia kolorów sprawia, że każde dziecko z przyjemnością sięgnie po tę pozycję.

Zając zostaje! to ciekawa propozycja dla najmłodszych. Moim zdaniem zabrakło w niej trochę humoru. Jednak to tylko nadaje opowieści o Antku specyficznego uroku. Pokazuje, że nie wszystkie dzieci są takie same i, że nie każdy musi być klasową gwiazdą. To raczej historia o szarych myszkach, które w nowym środowisku odnajdują prawdziwych przyjaciół. Polecam!

Cykl: Seria wydawnicza Tornister pełen przygód
Autor: Melania Kapelusz
Wydawnictwo: Adamada
ISBN: 978-83-7420-614-3
Data wydania: 2015
Liczba stron: 96
Cena: 26,90 zł
Moja ocena: 4/6

Antkowi brakuje taty, który mieszka i pracu-je w Irlandii. Iwonka jest niemożliwą gadułą i ma wstydliwy kłopot z toaletą. Niewysoka, bojaźliwa Ela często płacze. Oskar nie prze-pada za gimnastyką, za to uwielbia jeść. W tym roku wszyscy pójdą po raz pierwszy do szkoły. Jakby mało mieli zmartwień i trosk.Czy poradzą sobie ze wszystkim?Na szczęście okaże się, że szkoła nie jest taka straszna!

 

Zostań graczem ‚Work a dream’

5 SEKUND DO IOPowieść Małgorzaty Wardy 5 sekund do Io trafiła do mnie zupełnie przez przypadek. Na skutek niefortunnej pomyłki, wydawnictwo przesłało mi nie tę książkę, o którą prosiłam. Postanowiłam jednak jej nie odsyłać i sprawdzić, co też kryje się za tym tytułem.

Mika ma siedemnaście lat. Po śmierci ojca wraz z siostrą trafiła do pogotowia opiekuńczego. Poznajemy ją podczas szkolnej strzelaniny. Mika chowa się pod ławką, tuż obok zakrwawionej bibliotekarki. Ku przerażeniu dziewczyny kobieta prosi ja o pomoc dokładnie wtedy, gdy napastnik stoi tuż przed jej kryjówką. Pełna napięcia chwila, mężczyzna się nachyla i… Mika go zna! To zaledwie początek serii wydarzeń, które poprowadzą nastolatkę do niezwykłej gry komputerowej. Takiej w której odczuwa się zapach, smak i… ból.

Małgorzata Warda bardzo mocno inspirowała się filmem Sala samobójców. To widać już na pierwszy rzut oka. Bohaterka dosłownie przenosi się do świata gry komputerowej, pojawiają się rozdziały oznaczone np. słowami „17:16 czasu Io”, gdzie razem z Miką przenosimy się w fantastyczny świat gry. Te fragmenty są skonstruowane podobnie jak animowane sceny Sali samobójców, jesteśmy niemal zupełnie oderwani od rzeczywistości, a wręcz wirtualny świat staje się naszą rzeczywistością.

Oczywiście poza grą komputerową, pojawia się także wątek uzależnień i innych podobnych problemów, z którymi musi przez to borykać się główna bohaterka. 5 sekund do Io zawiera w sobie także nutkę tajemnicy – Mika prowadzi małe śledztwo odnośnie innych graczy, więc razem z nią, możemy pobawić się w detektywów. Wielu rzeczy musimy się domyśleć, autorka stara się nie podawać nam wszystkiego na tacy. Jest to duży plus powieści, ponieważ świetnie pokazuje to, że nigdy nie możemy być niczego pewni, a nasze podejrzenia względem kogoś innego mogą okazać się zupełnie inne niż rzeczywistość.

Podobała mi się nieprzewidywalność książki. Czytelnik nie wie czego ma się spodziewać. Niestety komputerowy świat Io po pewnym czasie zaczyna nudzić. Nie wykluczam jednak, że fanom gier komputerowych książka na pewno się spodoba. Pojawienie się delikatnego wątku miłosnego odświeża nieco fabułę, ale jest tylko dodatkiem do niej. Świat Io jest wątkiem pierwszoplanowym, a szkoda. Książka byłaby znacznie bardziej ciekawsza, gdyby Małgorzata Warda więcej uwagi poświęciła innym aspektom życia bohaterki. Z drugiej jednak strony wyczuwam, jaki autorka miała cel właśnie w takim przedstawieniu tej historii. Możemy przenieść się na kilka chwil do umysłu osoby uzależnionej, zobaczyć, co zaprząta jej myśli i co jest dla niej naprawdę ważne.

Podsumowując, 5 sekund do Io jest niewątpliwie interesującą i oryginalną pozycją wśród literatury młodzieżowej. Warto poświęcić odrobinę czasu i zapoznać się z historią Miki, jeśli nie ze względu na świat gier komputerowych, to przynajmniej z powodu psychologicznej części tej opowieści. Polecam!

Cykl: jednotomowa
Autor: Małgorzata Warda
Wydawnictwo: Media Rodzina
ISBN: 978-83-8008-043-0
Data wydania: 2015
Liczba stron: 344
Cena: 29 zł
Moja ocena: 4.5/6

Akcja powieści znanej pisarki Małgorzaty Wardy toczy się na dwóch planach – w realnym życiu i w grze, do której wchodzi szesnastoletnia bohaterka. W szkole Miki dochodzi do tragicznej w skutkach strzelaniny. Tylko ona widziała sprawcę. Okazuje się, że dramat w liceum mógł mieć coś wspólnego z kontrowersyjną i tajemniczą grą, stworzoną w najnowszej technologii, gdzie gracz odczuwa nie tylko temperaturę otoczenia, zapachy i smaki, ale też ból. Może tam nawet przeżyć własną śmierć. Na prośbę policji Mika wkracza w wirtualny świat stworzony na upalnym, wulkanicznym księżycu Io. Czy i ona wpadnie w pułapkę piekielnie niebezpiecznej gry?

Jakie zagrożenia płyną z maratonów gier, jak niebezpieczna jest anonimowość w Internecie? Z jakimi problemami borykają się dzieci mieszkające w rodzinach zastępczych, pogotowiach opiekuńczych i domach dziecka? Wartka akcja, ciekawe postaci, dająca do myślenia lektura dla nastolatków.

mężczyźni, którzy nienawidza kobietWątek hakerski? Nie czytam zbyt wielu książek o tematyce komputerowej. Czytam za to kryminały, polecam więc także powieść Stiega Larssona.

RECENZJA

Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika jak kamień w wodę. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera. Stojący na czele wielkiego koncernu magnat przemysłowy prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania zagadki zniknięcia Harriet. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie, redaktor czasopisma Millennium, przechodzi kryzys wartości i rezygnuje z obowiązków zawodowych. Podejmuje się niezwykłego zlecenia, opuszcza Sztokholm i osiada w niewielkiej wiosce na północy kraju. Po pewnym czasie dołącza do niego młoda ekscentryczna hackerka, Lisbeth Salander. Wspólnie, choć nie zawsze ramię w ramię, biorą pod lupę przeszłość klanu Vangerów i wykrywają prawdę o wiele bardziej mroczną i krwawą niż ta, którą spodziewali się odnaleźć.

Kocich harców ciąg dalszy

UprowadzonaNiezwykle spodobał mi się pomysł Liz Braswell. Kotołaki tak rzadko występują obecnie w literaturze, że przyjemnie jest choć raz dla odmiany poczytać o innych stworzeniach niż wampiry, czarownice i anioły. Oryginalne pomysły, to coś, co najbardziej cenię sobie w literaturze młodzieżowej. Dziewięć żyć Chloe King stało się więc niejako jednym z moich faworytów. Niestety drugi tom jest idealnym przykładem na to, że dobry pomysł to nie wszystko. 

Upadła, czyli pierwsza część trylogii, bardzo mi się spodobała. Oryginalny pomysł, ciekawa fabuła, lekki i obrazowy język. Nic tylko rozsiąść się wygodnie na kanapie i rozpocząć przygodę z nowymi bohaterami. Teraz, gdy fascynacja pomysłem przeszła mi już niemal całkowicie, pora przejrzeć na oczy i sprawdzić, czy Uprowadzona to faktycznie dobra książka.

Tym razem dowiadujemy się więcej o nowym życiu Chloe. Poznajemy, zarówno jej korzenie, jak i mamy okazję zrozumieć dlaczego kotołaki muszą od wieków walczyć o przetrwanie. Bractwo Dziesiątego Ostrza, to kolejny szerzej przedstawiany przez autorkę temat. Pojawiają się rozdziały pisanie nie tylko przez tytułową bohaterkę, ale także przez Briana, co sprawia, że możemy lepiej zrozumieć historię, poznając dwa odrębne punkty widzenia. Autorka zdecydowanie więcej uwagi poświęca skomplikowanym relacjom bohaterów, a dużo mniej na ich magicznych zdolnościach.

To w zasadzie wszystkie plusy. Niestety, ale pojawia się dużo zgrzytów. Zarzut nr 1 – przewidywalność. Pojawiający się wątek przywódcy stada, jest chyba najbardziej banalnym i schematycznym ze wszystkich użytych w tym tomie wątków. Brakowało mi nutki tajemnicy, zagadki i zaskoczenia. Zarzut nr 2 – dziwne postawy przyjaciół i matki Chloe. Nie uwierzę w to, że po zobaczeniu  kotołaka w walce – który z dodatku okazuje się być jedną z najbliższych osób – można przejść z tym, o tak, do porządku dziennego. O ile postawa przyjaciół jest nieco bardziej realistyczna, to stosunek matki Chloe do zaistniałej sytuacji jest nie tylko absurdalny, ale i zwyczajnie śmieszny. Braswell ewidentnie się tutaj nie popisała. Zarzut nr 3 – wątek miłosny. Tylko ja odniosłam to wrażenie, że autorka sama nie wie, jak go pociągnąć? Jest opisany tak chaotycznie, że wielokrotnie czytelnik ma okazję pogubić się w uczuciach głównej bohaterki. Czasem takie opisy pozwalają nam zrozumieć, że w umyśle postaci toczy się prawdziwa walka myśli i emocji. Tutaj niestety są one raczej przeszkodą w poznaniu prawdziwego charakteru Chloe.

Jestem trochę zawiedziona. Pomysł był obiecujący, ale wykonanie do najlepszych nie należy. Tę historię można było poprowadzić w sposób ciekawszy i bardziej angażujący czytelnika. Tymczasem podczas czytania, nie potrafiłam stać się częścią tego świata, a życie poszczególnych bohaterów nie bardzo mnie obchodziło. Równie dobrze autorka mogłaby ich wszystkich uśmiercić, a ja pewnie nawet bym się nie przejęła – w taki sposób pisze Liz Braswell.

Przy recenzji pierwszego tomu skupiłam się bardziej na pomyśle niż na wykonaniu. Wszystko dlatego, że to właśnie na to zwraca się głównie uwagę podczas lektury Upadłej. Gdy jednak już znamy pomysł i chcemy poznawać go dalej, to nie ma rady, musimy mieć coś, co umili nam ten proces i sprawi, że lektura stanie się przyjemnością. Coś, co sprawi, że z zainteresowaniem będziemy śledzić losy bohaterów, nie chcąc odłożyć książki ani na moment. W Uprowadzonej niestety tego nie znajdziemy.

Cykl: Dziewięć żyć Chloe King (#2 w serii)
Autor: Liz Braswell
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2013
ISBN: 9788363622398
Liczba stron: 280
Cena: 34,90
Moja ocena: 4/6

Po rozprawieniu się z Łowcą na moście Golden Gate, Chloe trafia do bezpiecznej kryjówki – posiadłości zamieszkałej przez potomków Mai, starożytnej rasy kocich wojowników. Jednak czy rzeczywiście jest tu bezpieczna? Czy Brian faktycznie jest jej śmiertelnym wrogiem? Wybucha wojna między członkami Stada i Bractwa Dziesiątego Ostrza w której Chloe ginie po raz drugi…

WybranaOstatni tom cyklu – Wybrana.

Dziewięć żyć Chloe King. Tom 3. Wybrana” Liz Braswell to trzecia, ostatnia część bestsellerowej trylogii o Chloe King, na podstawie której został nakręcony serial „Dziewięć żyć Chloe King”. Chloe King wreszcie zaczyna panować nad sytuacją. Zrozumiała, kim jest, gdzie jest jej miejsce i co chce teraz robić. Jest przecież niezwykła i ma niespotykane zdolności. Dwie rywalizujące ze sobą grupy uważają, że została „wybrana” do roli przywódcy. Ona jednak nie kupuje tego całego gadania o starożytnej wojowniczce, a już na pewno nie ma zamiaru tworzyć superbohaterskiego alter ego jak postacie ze starych komiksów. Dla Chloe bycie tą Jedyną oznacza, że może robić to, na co tylko ma ochotę, czyli dobrze się bawić i tylko sporadycznie spotykać się z ludźmi kotami.

Kiedy jednak znajduje jednego ze swoich przyjaciół wykrwawiającego się na śmierć, zdaje sobie sprawę, że czas walki jeszcze nie minął. I tak naprawdę nigdy się nie skończy. Mai i Bractwo Dziesiątego Ostrza nie ustaną w morderczej rywalizacji, dopóki Chloe nie zaakceptuje swojego przeznaczenia –nie obejmie przywództwa.

Koszykarska mafia w drodze na inną planetę czyli o czym jest powieść Matthew Quicka

Niezbędnik obserwatorów gwiazdFollow my blog with Bloglovin

Do twórczości Matthew Quicka podejść już miałam kilka. Mam pecha do tego autora, bo gdy tylko uda mi się zdobyć którąś z jego książek, nagle mam tyle rzeczy do roboty, że nie starcza mi kompletnie czasu na przeczytanie jego powieści. Tym razem jednak udało mi się zarezerwować kilka chwil na poznanie historii Finleya i jego przyjaciół.

Finley należy do szkolnej drużyny koszykówki. Marzy o tym, by w nowym sezonie wypaść jak najlepiej, bo tylko w ten sposób będzie miał szansę uciec z rodzinnego miasta. Pewnego dnia jego trener zwraca się do niego z prośbą o pomoc. Z pozoru zwykła przysługa okazuje się jednak mieć ogromny wpływ zarówno na życie chłopaka, jak i jego cały światopogląd. Czy kariera koszykarska to na prawdę to, czego pragnie w życiu?

Byłam zdziwiona tym, jak szybko przeczytałam powieść Matthew Quicka. Trzy godziny – to zdecydowanie mój rekord. Oczywiście nic takiego nie miałoby miejsca, gdyby nie fakt, że Niezbędnik obserwatorów gwiazd jest książką, która łapie czytelnika za fraki i nie puszcza tak długo, aż się z nim całkowicie nie rozprawi. Nie da się od niej uciec, zawsze będziecie o niej myśleć, co zmusi Was do dalszej lektury. Quick pisze językiem dość prostym, ale obrazowym, a każdy rozdział zaciekawia czytelnika jeszcze bardziej niż poprzedni.

Jeszcze nigdy nie czytałam książki, w której koszykówka odgrywałaby tak istotną rolę. Motyw piłki nożnej jest – mam wrażenie – dużo bardziej popularny wśród powieści dla młodzieży. Quick nie poprzestał tylko na sportowym temacie, na co zdecydowanie wskazuje polski tytuł książki. Elementy astronomiczne związane z pewnym chłopcem dodatkowo urozmaicają fabułę (nie chcę Wam zdradzać szczegółów i odbierać radości z czytania, więc na tym poprzestanę). Bardzo podoba mi się pomysł. Autor opracował go w najmniejszych szczegółach skutecznie ubarwiając poszczególne wydarzenia nietuzinkowym humorem i oryginalnością.

Podsumowując, jestem mile zaskoczona i z niecierpliwością czekam na kolejną wycieczkę do biblioteki. W porównaniu do Johna Greena, który zawsze irytuje mnie swoim sposobem pisania, Quick wypada znacznie lepiej. Nie znalazłam absolutnie niczego, do czego mogłabym się przyczepić. Niezbędnik obserwatorów gwiazd jest doskonałą powieścią dla młodych osób. Pokazuje, jak różne mogą być nasze problemy i jak wiele w życiu zawdzięczamy innym ludziom (zarówno złego, jak i dobrego). Zdecydowanie polecam!

Cykl: jednotomowa
Autor: Matthew Quick
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2013
ISBN: 9788375152708
Liczba stron: 318
Cena: 34,90 zł
Moja ocena: 6/6 ♥

Witajcie w Bellmont, gdzie rządzą czarne gangi oraz irlandzka mafia (zależy od dzielnicy) i gdzie mieszka Finley. Jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec pracuje na nocną zmianę, a matka zginęła w okolicznościach, o których nikt nie chce mówić. Finley też nie chce mówić – odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Woli grać w koszykówkę. Jedyną osobą, która rozumie Finleya, jest jego dziewczyna Erin. Oboje co wieczór spotykają się na dachu jego domu, patrzą w gwiazdy i marzą o tym, aby wydostać się z piekła, jakim jest Bellmont. Pewnego dnia trener Finleya prosi go o dziwną przysługę…
Podobnie jak w „Poradniku pozytywnego myślenia” bohaterowie tej historii w nietypowy sposób muszą zwalczyć przeciwności losu, zanim w końcu odnajdą szczęście.

Poradnik pozytywnego myśleniaMoim kolejnym podejściem do Matthew Quicka będzie Poradnik pozytywnego myślenia.

Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który jak każdy film romantyczny zakończy się happy endem. By odzyskać swoja byłą żonę jest gotów do wiele poświeceń. By tylko osiągnąć swój wymarzony cel, zacznie robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, ćwiczyć bycie miłym dla innych i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki. Na domiar złego jego nowy terapeuta sugeruje zdradę jako formę terapii! Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie i wszystko staje u niego do góry nogami, gdy poznaję piękną, choć równie zagubioną w życiu jak on Tiffany… Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?

Homoseksualizm, musical i dwie zupełnie odmienne osobowości

c1add47beab92e74c90c27f7afc4cea6W dzisiejszych czasach homoseksualizm staje się coraz częściej poruszanym tematem. John Green, na spółkę z Davidem Levithanem, postanowił stworzyć kolejną powieść poruszającą problemy amerykańskich nastolatków. Will Grayson, Will Grayson to zadziwiająca historia dwóch zupełnie różnych chłopców o tym samym imieniu.
.
.
Pierwszy z nich nie wierzy w siebie. Czuje się bezwartościowym człowiekiem. W tajemnicy przed wszystkimi czatuje z pewnym chłopakiem. Nie wyobraża sobie dnia bez rozmowy z nim. To już nie jest przyjaźń, ale coraz głębsze uczucie. Gdy w końcu postanawiają się spotkać, nagle wszystko zaczyna się psuć, a ten dzień na zawsze odmieni życie Willa Graysona.
.
.
Drugi Will nie może narzekać na brak rozrywek. Przyjaźni się z Cooperem, a to już samo w sobie wymaga dużo uwagi i czasu. Tym bardziej, że pragnie on wystawić musical o… Willu. Chce mu w ten sposób podziękować za wsparcie jakie otrzymał od niego, gdy wyjawił mu, że jest gejem. W przerwach przy pomocy Cooperowi Will spotyka się ze swoją przyjaciółką. Jedyne czego pragnie, to odwzajemnienia uczucia jakim ją darzy.
.
.
Historia obu tytułowych bohaterów została wyraźnie podzielona. Green pisze swoim tradycyjnym stylem, dogłębnie analizując uczucia swych bohaterów i tworząc scenariusz do gejowskiego musicalu. Levithan pisze nie używając absolutnie żadnych wielkich liter i nie przestrzegając zasad interpunkcji. Jeśli w jego rozdziałach pojawia się gdzieś duża litera, to tylko dlatego, że jego bohater czuje do danej rzeczy czy osoby szacunek, sentyment lub podziw.
.
.
Nietrudno zgadnąć czyje pióro wprowadza nas w akcję w danym momencie. Łatwo jest więc porównywać twórczość obu panów. Przeczytałam wiele książek Greena, ta wyszła mu najlepiej. Nie jestem w stanie przyczepić się do czegokolwiek. Dobra robota! Levithan natomiast kompletnie mnie zauroczył. Jego Will Grayson jest typem niewierzącego w siebie buntownika i Levithan doskonale to przekazał. Rozdziały pisane w narracji pamiętnikarskiej, pozbawione wielkich liter i ubarwione przekleństwami idealnie pokazują ten buntowniczy charakter postaci. Muszę sięgnąć po jego kolejne książki. I to jak najszybciej!
.
.
Tylko jedna postać przeplata się regularnie w obu historiach. Wbrew pozorom to nie tytułowi bohaterzy są w tej powieści najważniejsi. Mają oni za zadanie jedynie pomóc nam w zrozumieniu najważniejszej historii, nieco ukrytej w tej książce.
.
.
Jeszcze tyle chciałoby się powiedzieć o tej książce! Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Każdy powinien się z nią zapoznać bez względu na wiek. To idealny sposób na naukę tolerancji, śledzenie skomplikowanych wątków miłosnych i poznanie, czym jest prawdziwa przyjaźń. Polecam z całego serca!
.
.
c1add47beab92e74c90c27f7afc4cea6Cykl: jednotomowa
Autor: John Green, David Levithan
Wydawnictwo: Bukowy Las
ISBN: 9788364481727
Data wydania: 2015
Liczba stron: 368
Cena: 34,90
Moja ocena: 6/6 ♥
.
.
Jedna mroźna noc w najbardziej nietypowym zakątku Chicago i dwójka nastolatków, o nazwisku Will Grayson, których drogi się krzyżują. Światy Will Graysonów zderzają i splatają się. Ich życie obiera nowy i nieoczekiwany kierunek, ku romantycznemu tournee do serca i epickiej produkcji musicalu.
Zabawna, wzruszająca i głęboko wnikliwa, wspólna powieść Johna Greena i Davida Levithana, jest pełna zaangażowania dwóch serc i humoru, który zdobywa legiony wiernych fanów.