Bóg nie gra w kości. Bóg się złości

 

Gra w kości
Na początku zaintrygował mnie opis. Tak lubię kryminały, tak kocham fantastykę i nie mam nic przeciwko political fiction. Bahaizm i voodoo? Humor i wartka akcja? Nie mogłam przejść obok tej książki obojętnie. Później były dokładne oględziny okładki, co w połączeniu z opisem sprawiło, że koniecznie musiałam przeczytać tę powieść. Gra w kości to pierwsza część cyklu Macieja Bennewicza, twórcy poradników z dziedziny psychologii i rozwoju osobistego. 

 

Książka podzielona jest na mikroskopijne rozdziały – mają około pięciu stron. W każdym z nich poznajemy różnych bohaterów, których losy, w niespodziewany sposób, zostają splecione ze sobą. Zazwyczaj denerwują mnie tak krótkie rozdziały, bo nie pozwalają się one czytelnikowi „wczuć” w akcję. Gdy jest ona w nich źle poprowadzona i jesteśmy zmuszeni skakać z miejsca na miejsce, będąc pozbawionymi przyjemności z powolnego zapoznawania się z wydarzeniami i delektowania się nimi, to stajemy się zdezorientowani i znudzeni. Bennewiczowi zabieg ten jednak nie tyle się udał, co wręcz okazał się jedną z mocniejszych stron książki. Każdy rozdział jest niczym osobny epizod z życia naszych bohaterów. Poznajemy dokładnie tyle ile powinniśmy, nasza ciekawość jest zaspokojona, a my możemy się zastanowić nad głębszym sensem. W dodatku Grę w kości doskonale czyta się w podróży – kiedy nie zawsze można się skupić na czytanej historii. Taka konstrukcja poszczególnych rozdziałów sprawia, że przy nawet najbardziej ekstremalnych warunkach jesteśmy w stanie skupić naszą uwagę i zapamiętać to, co Bennewicz chce nam przekazać.

Czytaj dalej „Bóg nie gra w kości. Bóg się złości”

Reklamy