Krótka historia pewnego ludobójstwa – recenzja książki „Duch króla Leopolda”

352x500Adam Hochschild, amerykański historyk postanowił poruszyć temat zapomniany, o którym nikt zdawał się nie słyszeć. „Duch króla Leopolda” to zbiór absolutnie najważniejszych informacji na temat ludobójstwa w Wolnym Państwie Kongo – kolonii belgijskiej, nazywanej również prywatnym państwem króla Leopolda II. 

Autor już we wstępie zauważa jak niewiele przeciętny człowiek wie o ludobójstwie w Kongo. Temat ten w zaskakujący sposób jest pomijany na lekcjach historii. Zaskakujący, ponieważ szacuje się, że zginęło tam nawet 10 mln osób.

Czytaj dalej „Krótka historia pewnego ludobójstwa – recenzja książki „Duch króla Leopolda””

W poszukiwaniu przepisu na szczęście – recenzja książki „Życie po duńsku”

życie po duńsku recenzjaKażdy z nas dąży do tego by być w życiu szczęśliwym. Uparcie walczymy z problemami i własnymi słabościami, po to by z uśmiechem iść podbijać świat. Brytyjska dziennikarka, Helen Russell, otrzymała szansę spędzenia roku w duńskim miasteczku. Postanowiła sprawdzić ile prawdy jest w tym, że Dania uznawana jest za najszczęśliwszy kraj na świecie.

„Życie po duńsku” podzielony jest na rozdziały zatytułowane poszczególnymi miesiącami. W każdym z nich Russell skupia się i analizuje szczęście pod innym zagadnieniem. Sprawdza jak Duńczycy radzą sobie z chorobami, dlaczego tak często się rozwodzą i czemu chętnie uczestniczą w zajęciach popołudniowych. Swoich rozmówców prosi o ocenienie w skali 1-10, jak bardzo są w życiu szczęśliwi.

Czytaj dalej „W poszukiwaniu przepisu na szczęście – recenzja książki „Życie po duńsku””

„Boston Globe” na tropie – recenzja książki „Spotlight. Zdrada”

Spotlight_maxiPedofilia w Kościele Katolickim. Temat trudny, przez wielu traktowany jako tabu. Dziennikarze „Boston Globe” ujawnili sprawę, która wstrząsnęła światem. W „Zdradzie” znajdziemy materiały, jakie udało im się zgromadzić podczas nagrodzonego Pulitzerem śledztwa.

Co konkretnie znajdziemy w tej książce? Przede wszystkim zbiór faktów na temat bostońskiej archidiecezji. Po kolei opisane są poszczególne wydarzenia – od tuszowania sprawy, przez poznanie ofiar i oprawców, po szok opinii publicznej w związku z ujawnieniem przez dziennikarzy zatrważającej prawdy.

Czytaj dalej „„Boston Globe” na tropie – recenzja książki „Spotlight. Zdrada””

Polska jest piękna! – recenzja książki „Księga zachwytów”

ksiega-zachwytow-b-iext44165603Mieszkamy w funkcjonalnych domach, nasze podwórka ukryte są przed wścibskimi spojrzeniami przechodniów, a w miastach, w których mieszkamy, co chwilę wyrastają nowe budynki, niczym grzyby po deszczu. Za tym wszystkim stoją architekci, których pomysły mają ułatwić nam życie, cieszyć oko i bić wszelkie możliwe rekordy. Reporter Filip Springer stworzył zbiór pełen perełek – „Księgę zachwytów” (i rozczarowań) polskiej architektury po roku 1945.

Przede wszystkim jest to przewodnik. Springer zachęca czytelników do zabrania swojej książki w podróż i odwiedzenia tych miejsc. Na wzmocnienie swoich słów już na tylnej okładce przeczytamy słowa duńskiego architekta Steena Eilera Rasmussena: „budynki należy poznawać czynnie”.

Czytaj dalej „Polska jest piękna! – recenzja książki „Księga zachwytów””

Człowiek przeciwko siłom natury – recenzja książki „Tsunami historii”

tsunami-3-360x509Najpierw w oczy rzuca się okładka. Błękit oceanu, ławica ryb i rzeźba Napoleona. „Tsunami historii.” Macieja Rosalaka, dziennikarza i członka redakcji „Historia Do Rzeczy”, to zbiór opisów wydarzeń, które miały znaczący wpływ na losy świata. Jednak to nie człowiek jest w ich centrum, ale siły natury.

W swojej książce Rosalak usiłuje nas przekonać, że dzikość i nieprzewidywalność natury i jej żywiołów była jednym z najważniejszych czynników decydujących o losach świata. Wybuchy wulkanów, zagłada dinozaurów, trzęsienia ziemi – to zaledwie niektóre przykłady na potwierdzenie jego tezy. Mnie przekonał, jednak odnośnie publikacji mam kilka zastrzeżeń.

Czytaj dalej „Człowiek przeciwko siłom natury – recenzja książki „Tsunami historii””

Cichy zabójca – recenzja książki „Ebola. Tropem zabójczego wirusa”

ebola-tropem-zabojczego-wirusa-b-iext41765579W 2014 roku cały świat drżał na myśl o wirusie, który szybko zwiększając swój zasięg zabijał setki osób. David Quammen w swojej książce „Ebola. Tropem zabójczego wirusa” podsumowuje wszystko, co wiemy o tym cichym zabójcy. 

Ebola przenosi się na człowieka ze zwierząt. W Afryce, gdzie początek mają epidemie na skutek zarażenia wirusem, częstą praktyką jest zjadanie martwych małp. Myśliwy widząc, że zwierze niedawno zdechło i nie musi tracić czasu na szukanie innych osobników, zabierał je do wioski, gdzie przygotowywano posiłek. Niemal każdy, kto spożył takie mięso, chorował. Ebola przemieszcza się bardzo szybko. Wkrótce więc chorowali także lekarze, pielęgniarki i inni opiekunowie.

Czytaj dalej „Cichy zabójca – recenzja książki „Ebola. Tropem zabójczego wirusa””

W 76 dni przez irański Zagros

pieszo-do-iranskich-nomadowPonad 2 tysiące kilometrów pieszej wędrówki. Takiego zadania podjął się fotograf i podróżnik Łukasz Supergan. „Pieszo do irańskich nomadów” to szczegółowa relacja z podróży przez góry Zagros.

Rozpoczęłam lekturę pełna nadziei – na ciekawy obraz kultury irańskiej, na wrażenia z niezwykłej wędrówki, na ciekawy sposób ich przedstawienia… Życzeń było wiele, żadne się nie spełniło.

„Pieszo do irańskich nomadów” to książka bardzo schematyczna. Supergan idzie przez Zagros, spotyka Bachtiarów, którzy zapewniają mu jedzenie i nocleg, po czym rusza w dalszą podróż. Tak w nieskończoność można opisywać fabułę. Rozumiem – to literatura faktu, ale myślę, że autor, gdyby  skupił się na innych elementach, byłby w stanie napisać coś mniej schematycznego, a przy tym mniej nużącego. Powtarzalność nie dotyczy tylko poszczególnych wydarzeń – nawet te same przemyślenia Supergana pojawiają się co kilka stron.

Kultura irańska? Mało jej tu. Czuję ogromny niedosyt. Supergan oczywiście opisuje nam niektóre tradycje, zachowania, przytacza poglądy polityczne czy słówka w języku perskim. Uważam jednak, że dowiedziałam się zbyt mało o tym gościnnym kraju. A szkoda.

Są to jednak zaledwie drobne minusy, w porównaniu z tym, co dla mnie zabiło tę historię. „Pieszo do irańskich nomadów” to opowieść w 90% o Superganie. Nie mam tu na myśli jego wyprawy – ta książka jest swego rodzaju mini-autobiografią. Niewątpliwie mamy tu do czynienia z dziennikiem z podróży. Autor dzieli się z nami swoimi myślami, spostrzeżeniami, pragnieniami. Odwołuje się do wielu wydarzeń ze swojej przeszłości, wspomina dawne podróże, relacje z bliskimi, dzieciństwo. Oczywiście jest to dość ciekawe, i sprawia, że historia staje się bardziej żywa, realna dla nas, czytelników, którzy nie uczestniczyli w tej podróży inicjacyjnej. Jednak mimo wszystko, za dużo w tej historii czytamy o samym podróżniku. Oczekiwałam czegoś innego. W pewnym momencie miałam już dość kolejnych przemyśleń, które zaczynały coraz częściej brzmieć jako zbiór sentencji, niewiele wnoszący do treści.

Styl? Tu również Supergan mnie nie zachwycił. Historię można było skrócić o połowę – pojawia się wiele niepotrzebnych zdań, które – co za niespodzianka! – powtarzają to co już było powiedziane. Mimo to, jeden ogromny plus sprawia, że po lekturę warto sięgnąć. Supergan pisze prosto z serca i może nie jest to reporterskie arcydzieło, może  warsztatowo jest to słabe – ale opowieść z Iranu jest prawdziwa i szczera. To był powód mojej dalszej lektury.

Plusem są także załączone zdjęcia. Każde z nich jest opisane, co pozwala nam zrozumieć, co przedstawiają fotografie. W książce znajdziecie również mapkę Iranu. Nigdy jednak nie zrozumiem, dlaczego wydawca zamieścił ją na stronie 80, zamiast na początku lub końcu książki. Śledzenie wędrówki Supergana jest wtedy nieco utrudnione – podczas czytania jesteśmy ciekawi, ile jeszcze musi przejść, a raczej większość z nas nie zna na pamięć rozmieszczenia irańskich miast. Wtedy przydaje się mapka, którą niestety musimy szukać.

„Pieszo do irańskich nomadów” to taka ciekawostka podróżnicza. Myślę, że na pewno spodoba się tym, którzy chcą poznać kulisy wędrowania w odległe kraje oraz tych, których nurtuje pytanie – dlaczego warto podróżować? To też interesująca historia o determinacji, odwadze i walce z przeciwnościami. Wspomnienia z podróży  – po prostu.

pieszo-do-iranskich-nomadowTytuł: Pieszo do irańskich nomadów
Autor: Łukasz Supergan
Cykl: jednotomowa
Wydawnictwo: Muza
ISBN: 978-83-7758-006-6
Data wydania: 2016
Liczba stron: 464
Cena: 39,90 zł
Ocena: 3,5/6

Relacja z pierwszego w historii pieszego przejścia irańskiego łańcucha gór Zagros z północy na południe, na dystansie  około 2300 km. Autor opisał i utrwalił na fotografiach spotkania z ostatnimi żyjącymi tam koczowniczymi ludami: Lurów, Bachtiarów i Kaszkajów, oraz gościnnymi Azerami i Kurdami. Po 76 dniach samotnej wędrówki przez surowy, pustynny i półpustynny masyw, którego najwyższe szczyty przekraczają wysokość 4 000 m, po zmaganiach z upałem i brakiem wody, ale też mrozem i śniegiem blokującym przełęcze, Łukasz Supergan przeszedł całą długość Zagrosu, docierając do Oceanu Indyjskiego. Wśród wielu przeżyć nie ominęło go też aresztowanie i 24-godzinny pobyt na posterunku.

empik.com_logo_pop2

Reporterskie science-fiction

csm_978-83-8031-472-6x_273430cccf„Nie wiedziałam, że kiedyś sięgnę jeszcze po science-fiction”  – takim komentarzem pewna internautka opisała zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy”. Jedna z najczęściej nagradzanych polskich dziennikarek ostatniego roku porusza tematy trudne, szokujące i przerażające. Czasem wręcz ciężko uwierzyć, że opisywane w nich sytuacje są prawdziwe i dzieją się obok nas. Ta książka otwiera oczy.

„Według mnie w przypadku osiemdziesięciu procent molestowań i gwałtów ofiara sama jest sobie winna. (…) Mariusz [Trynkiewicz] tych chłopców nie ciągnął na siłę do mieszkania. Obiecał im, że postrzelają z wiatrówki. Więc oczywiście w pierwszym odruchu mogli się zgodzić, ale później przeszli długi odcinek drogi. Mieli czas, żeby ochłonąć, zastanowić się i uciec. Nie zrobili tego. To była ich decyzja, ze nie żyją.” – „Spokojny sen Anny”, str.18-19

Justyna Kopińska każdy swój reportaż zaczyna krótkim streszczeniem. W punktach wypisuje nam najbardziej emocjonujące fragmenty, które wpływają na czytelnika, mimo, iż często nie wie on jeszcze w jakim kontekście dane słowa są wypowiadane. Reportaże dodatkowo podzielone są na mniejsze części. Jako podtytułów Kopińska często używa pojedynczych zdań z wypowiedzi bohaterów. Muszę przyznać, że zabieg ten robi niezwykłe wrażenie. Kopińska, podobnie jak w przypadku streszczeń, także tutaj stara się wybierać wypowiedzi szokujące. Często są to także charakterystyczne zwroty poszczególnych postaci. Ważne jest to, że podtytuły przykuwają uwagę czytelnika i dość mocno wypalają się w jego psychice. Obok zdań: „Boso na mrozie”, „W końcu materac przeciekł” czy też „Miałem sobie nogę uciąć?” nie można przejść obojętnie.

„Najbardziej pamiętam jak ordynator kazała związać Roberta, który nic złego nie zrobił. Był przy kości i za to z niego szydziła. Leżał taki związany, załatwiał się pod siebie, w końcu cały materac przeciekł i zaczęło się lać na podłogę. To taka scena, której nawet na horrorze nikt nie zobaczy. Każdy mógł podejść i go uderzyć. Niektórzy salowi, chcieli przypodobać się ordynator, więc zaczęli go bić sznurami.” – „Oddział chorych ze strachu”, str.27

Czasem drażnił mnie styl Kopińskiej. Sposób w jaki przedstawia kolejne wydarzenia jest nieco chaotyczny. Reporterka opowiada każdą historię w sposób problemowy, a nie chronologiczny. Z tego powodu czytelnikowi czasem ciężko się odnaleźć w poszczególnych wypowiedziach bohaterów. Uważam, że można było to uniknąć i zaprowadzić nieco więcej porządku. Wbrew pozorom, również początkowe streszczenia z czasem również stają się denerwujące. Wszystko dlatego, że każdy reportaż jest podobnie skonstruowany. Im bliżej końca książki, tym bardziej zwracamy na to uwagę, a sam zbiór staje się zbyt monotonny.

Nie da się ukryć, że „Polska odwraca oczy” to reportaż dla osób o mocniejszych nerwach. Wrażliwym może być ciężko skończyć lekturę. Ponury nastrój, wszechobecne cierpienie i ludzka nieczułość są stałym elementem każdego reportażu. Ciężka, przytłaczająca atmosfera nadaje charakteru zbiorowi. Ktoś kiedyś powiedział, że dobra książka to taka, której nie da się czytać z przyjemnością. Ta zasada sprawdza się tutaj doskonale. To pozycja, w której każda historia wywraca nasz światopogląd do góry nogami.

Mimo przytłaczającej atmosfery zbiór reportaży Kopińskiej zdecydowanie jest wart uwagi. Tutaj każda historia porusza, otwiera oczy, skłania do refleksji i być może nawet działania. „Polska odwraca oczy” to niewątpliwe lektura obowiązkowa. Polecam!

csm_978-83-8031-472-6x_273430cccfTytuł: Polska odwraca oczy
Autor: Justyna Kopińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016
ISBN: 978-83-8031-472-6
Liczba stron: 234
Cena: 32,90 zł
Ocena: 6/6

Nowa książka najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku.

Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy” to opowieści o najważniejszych niewyjaśnionych sprawach ostatnich lat.

– Zawsze chciałam być policjantką śledczą – mówi Kopińska. – Odkrywać ukryte sprawy dotyczące przemocy dotykającej bezbronnych ludzi. Dziś robię to przez dziennikarstwo.

W książce m.in. reportaż o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim („Oddział chorych ze strachu”) i tuszowaniu najtrudniejszych spraw o zabójstwo („Ten trup się nie liczy”) oraz nigdy niepublikowane teksty, które powstały specjalnie na potrzeby tego zbioru. Z reportaży Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzienia, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.

logo_swiat_Ksiazki