„Zniszcz ten dziennik” dla najmłodszych – recenzja książki „Zeszyt łobuza i jego kumpli”

zeszyt łobuza recenzja sztukaterGwiezdne wojny”, „Władca Pierścieni” i „Pokemony” w jednej książce? Dodajcie do tego „Minecraft”, superbohaterów i odrobinę wyobraźni, a otrzymacie zeszyt, który każdy łobuz i jego paczka powinni posiadać.

„Zeszyt łobuza i jego kumpli” autorstwa Ewy Jarockiej i Sebastiana Kuffela to absolutny niezbędnik małego urwisa. Podzielony jest na dwie części: „jasną” oraz „ciemną stronę mocy”. W każdej z części znajdują się zadania, mające na celu nie tylko pobudzenie wyobraźni i kreatywności dziecka, ale i zapewnienie mu rozrywki. Co konkretnie znajdziemy na kartach tej książki?

Przede wszystkim wiele odniesień do popkultury. Batman, Hulk czy też sam Darth Vader – to zaledwie garść z katalogu postaci i odniesień do amerykańskiego kina, które znajdziemy w zeszycie. Ponadto pojawi się wiele gier znanych nam z dzieciństwa – nasze pociechy będą mogły grać w statki czy też państwa-miasta. „Zeszyt łobuza” to także eksperymenty, które z pewnością będą źródłem śmiechu, ale i wstępem do nauki zasad fizyki czy chemii.

Warto zaznaczyć, że książkę można czytać z dwóch stron, stąd też jej podział na dwie części. Dzieciaki na pierwszych stronach każdej z nich mogą napisać swoje imiona, wymyślić przezwiska czy też sekretne symbole jako członków klubu. Nadaje to zeszytowi nieco elitarności, wyjątkowości, a tytułowe „łobuzy” z pewnością spędzą nad nim wiele czasu.

Problem pojawia się jednak w samym podziale na dwie części. Mam wrażenie, że w pewnym momencie autorom zabrakło wyobraźni. Ich książka jest bowiem schematyczna, bazuje na podobnych ćwiczeniach odpowiednio dopasowanych do „jasnej lub ciemnej strony mocy”. Są one powtarzalne i to nie koniecznie w dobrym sensie. Uważam, że można było wymyślić wiele innych, ciekawszych ćwiczeń i zadań, niż opierać się kilkukrotnie na tych samych założeniach. Z drugiej strony inspirowany „Gwiezdnymi wojnami” podział jest atrakcyjny dla dzieci, a przeciwieństwa tworzą interesujący kontrast, zgodnie z którym każde dziecko znajdzie w „Zeszycie…” coś dla siebie. Zresztą sami autorzy podkreślają, że notatnik adresowany jest zarówno do „urwisów”, jak i grzecznych, piątkowych uczniów.

Kwestią nieco problematyczną są też dla mnie zawarte w książce kupony. Dzięki nim dziecko może być zwolnione m.in. ze sprzątania pokoju czy odpowiadania przy tablicy. Autorzy chcąc się zabezpieczyć dopisali na każdym z nich, że liczą iż dorośli uszanują kupon. Martwi mnie jednak to, że o ile rodzice są w stanie to zrobić, to „Kupon zwalniający z pytania przy tablicy” może już nie być tak respektowany, przez co dziecko może być rozczarowane. Jest to więc ryzyko, które autorzy przerzucili na rodziców. Jeśli jednak kupony naprawdę będą w stanie dać dziecku odrobinę radości, to może warto zaryzykować?

Podoba mi się szata graficzna zeszytu. Dzieciaki nie tylko mogą nadać mu indywidualnego charakteru poprzez kolorowanie poszczególnych stron, ale i wykonać wiele dodatkowych ćwiczeń. Mogą również wyrwać kilka stron i zrobić z nich, np. papier toaletowy. Sugestii autorów znajdziemy w tej książce mnóstwo i możemy być pewni, że żadna strona „Zeszytu łobuza” się nie zmarnuje.

Podsumowując, „Zeszyt łobuza i jego kumpli” to zdecydowanie ciekawa pozycja dla najmłodszych. Nie ma lepszego sposobu na nudę niż książka pełna propozycji na fajne spędzenie czasu w gronie najlepszych kumpli. Polecam!


Tytuł:
Zeszyt łobuza
Autor:
Ewa Jarocka, Sebastian Kuffel
Wydawnictwo: Septem
ISBN: 
97883283-3184-6
Data wydania: 2016
Liczba stron:
208
Cena:
26, 90 zł
Ocena:
4,5/5

Dziennik dla chłopaka i jego kumpli!   Cześć, chłopaki rozrabiaki! W co najczęściej bawicie się z kumplami? Piłka? Gry komputerowe? Gwiezdne Wojny? A może po prostu gadacie albo konstruujecie pojazd latający? Cokolwiek robicie, na pewno wiecie, że najprzyjemniej jest robić to razem. A jeśli jeszcze pod ręką ma się dziwaczny zeszyt pełen szalonych pomysłów, życie może stać się ciekawsze. Nie wierzycie? No to zajrzyjcie do środka! Znajdziecie tu całe mnóstwo niecodziennych propozycji: od stworzenia rankingu najgorszych gier komputerowych po sposoby obrony przed zombie, od konkursu wiedzy o ciemnej stronie mocy po maski do straszenia. Możecie zrobić śnieg z kartki, zrealizować kupon na dodatkową godzinę przy komputerze albo poskładać kości kościotrupa. Z tym zeszytem nie grozi Wam nuda, nawet w najbardziej deszczowe popołudnie. Sprawdźcie, czy wystarczy Wam odwagi, żeby zrealizować wszystkie te zadania! Przygotuj swoich kumpli na zadania z „ciemnej” i jasnej” strony mocy! Książka Autorów bestsellerowego „dziennika przyjaciółek”!

recenzje zaczytana28 sztukater Anna Wójcik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s